Login:

Lewa strona inputa. Prawa strona inputa.

Hasło:

Lewa strona inputa. Prawa strona inputa.
Zarejestruj się Zaloguj

Przepisy

Dodaj przepis

Polecamy

Ratatouille - .. czyli po prostu duszone warzywa w sosie własnym :)

Ratatouille

Dodane przez: blogini.eu

Czas: 60 minut(y)

ocena: 6








.. czyli po prostu duszone warzywa w sosie własnym :)
więcej...

Reklama

Najlepsi użytkownicy

1.blogini.eu378 pkt.
2.smakosz362 pkt.
3.Cooki225 pkt.
Więcej

Najlepsi użytkownicy miesiąca

1.admin0 pkt.
2.qwertacz0 pkt.
3.smakosz0 pkt.
Więcej

Najlepsi użytkownicy dnia

1.admin0 pkt.
2.qwertacz0 pkt.
3.smakosz0 pkt.
Więcej

Lubię eKuchcika

Lewa czę?ć h1.

Domowe piwo dla początkujących

Prawa czę?ć inputa.

Domowe piwo to wyśmienity i nieskomplikowany w produkcji trunek. Dzięki temu, że sami wiemy co do niego dodajemy mamy pewność, że jest to napój naturalny i zdrowy. Domowe piwo to prawdziwy, zapomniany już smak dobrego piwa, jakże inny od masowo produkowanych pasteryzowanych produktów współczesnego browarnictwa. Piwo warzone w zaciszu domowym powinno być wypite w ciągu 2-3 miesięcy, ale praktycznie nigdy nie ma z tym problemu. Gdy wśród waszych znajomych rozniesie się informacja, o tym, że warzycie wyśmienite domowe piwo - szybko okaże się, że dwadzieścia kilka litrów jakie typowo uzyskuje się z jednego nastawu to bardzo mało...

Prawdziwe domowe piwo żyje. Z każdym tygodniem zmienia swój smak. Od słabego i łagodnego w dwa tygodnie po rozpoczęciu warzenia, poprzez kolejne coraz pełniejsze stadia, po nieraz mocny i wyrazisty trunek po 2-3 miesiącach. Ważne jest przy tym aby w całym procesie zachować czystość oraz używać dobrych i sprawdzonych produktów. Dzięki temu piwo będzie smaczne, świeże i zdrowe.

Jak zrobić domowe piwo krok po kroku? Istnieją dwa podejścia: pierwsze zakłada, że wszystko robimy sami w tym czynności takie jak śrutowanie ziarna, zacieranie czy chmielenie. Drugie podejście to użycie gotowego ekstraktu chmielowego. Początkujacycm zdecydowanie polecam to drugie podejście, które jest dużo łatwiejsze i pozwala na wyeliminowanie tych etapów, których nieprawidłowe wykonanie łatwo może zepsuć całość efektu. Tym bardziej, że na rynku dostępnych jest mnóstwo doskonałych ekstraktów słodowych (tzw. brewkitów) produkowanych przez kilka firm (Finland, Brewmaker, Muntons czy wyśmienite ekstrakty australijskiego browaru Coopers). Brewkity to ekstrakty już nachmielone co znacząco skraca proces warzenia piwa. Jednocześnie ekstrakty nie zawierają praktycznie niczego innego niż chmiel i słód - przygotowane z nich piwo nie przestaje być więc naturalnym i zdrowym produktem.

Co będziemy potrzebowali? W sklepach sprzedawane są za ok 200zł tzw. zestawy startowe. Jest to doskonały sposób na rozpoczęcie warzenia piwa w domu jako że zestaw taki zawiera nie tylko komplet przyborów ale także i zestaw surowców niezbędnych do przygotowania pierwszego piwa. Jeśli jednak nie zaczynasz od zakupu zestawu startowego to polecam zaopatrzenie się w:

  • Fermentor, czyli plastikowy zbiornik o pojemności ok 30 litrów. Najlepiej kupić specjalnie dedykowany do fermentacji piwa zawierający od razu w komplecie kranik do rozlewu piwa do butelek. Jeśli używamy innego naczynia rozlew może być utrudniony. Koniecznie należy pamiętać, że NIE może to być zbiornik, w którym wcześniej znajdowały się trujące substancje, np. puszka po farbie. Powinien to być zbiornik z atestem do wykorzystania w celach spożywczych. Wieko fermentora powinno posiadać otwór do wstawienia rurki fermentacyjnej.
  • Mieszadło, czy łyżkę o takiej długości aby bez trudu móc mieszać w prawie pełnym fermentorze.
  • Zestaw butelek litrowych. Mogą to być butelki kapslowane - wówczas należy zaopatrzyć się dodatkowo w kapslownicę i zestaw kapsli, ale równie dobre są butelki z zakrętkami. Butelki muszą być ciemne, tj. nie mogą przepuszczać światła! Nie należy używać butelek kapslowanych po piwach i innych napojach sprzedawanych w sklepach - butelki takie są bardzo słabe i często nie znoszą kolejnego kapslowania i pękają im szyjki lub pojawiają się inne uszkodzenia. Butelka może być plastikowa (te z zakrętkami takie zwykle są) ale należy pamiętać aby nie była zbyt cienka ponieważ po rozlaniu piwa do butelek nadal zachodzi fermentacja, która powoduje powstawanie podwyższonego ciśnienia. Zbyt słaba butelka może pęknąć!
  • Rurka fermentacyjna o ile nie znajdowała się w zestawie z fermentorem.
  • Przydatne ale nieobowiązkowe akcesoria to: cukromierz (winomierz), szczotka do czyszczenia butelek jeśli planujemy ich ponowne użycie, alkoholomierz.

Wszystkie elementy są wielokrotnego użytku, przy czym należy pamiętać, że butelki będą się zużywać/ginąć itp. więc od razu warto kupić ich conajmniej 25 sztuk.

Surowce jakie będziemy potrzebowali do każdej partii piwa to:

  • Ekstrakt. Koszt: od 35zł. Z jednej puszki ekstaktu (zwykle 1.5 litra gęstego płynu) wykonamy ok 22-23 litrów piwa (pod warunkiem dodania cukru/ekstraktu słodowego - patrz kolejny punkt).
  • Słodzenie - niektóre instrukcje polecają dodanie cukru. Nie polecam tego, zwykła sacharoza pogarsza jakość piwa nadając mu posmak bimbru (chyba że ktoś lubi :-) )  Dużo lepiej będzie dodać czystej glukozy, jeszcze lepiej czystego ekstraktu słodowego. A najlepiej tzw. enhancera (polepszacza) - jest to także ekstrakt słodowy jednak często jest przygotowany specjalnie pod pewien gatunek piwa. Jeśli mamy więc ekstrakt pszeniczny, to dodajmy enhancer pszeniczny. Do ciemnego piwa - także odpowiedni. Koszt - enhancer od 30zł, 1kg. glukozy - od 20zł.
  • Drożdże piwne. Powinny znajdować się w zestawie z ekstraktem. Jeśli nie, należy je dokupić. Koniecznie sprawdź datę ważności drożdży, jeśli drożdże są stare, to po prostu nie rozpocznie się fermentacja piwa lub piwo nie będzie nadawać się do spożycia.
  • Woda. Wbrew pozorom może to być istotny składnik. Można użyć przegotowanej wody z kranu, ale lepszym pomysłem jest zakup wody mineralnej (niskozmineralizowanej i niegazowanej!), koszt zakupu 20l. w dużych kilkulitrowych butlach to zaledwie kilka złotych, co przy innych kosztach stanowi niewielki procent, a może poprawić smak piwa.

Przed rozpoczęciem pracy przygotuj fermentor. Umyj go gorącą wodą, zmontuj i sprawdź czy jest szczelny (czy nie płyn nie wycieka kranikiem na dole). Następnie:

  • Puszkę z brewkitem wstaw na chwilę do gorącej wody, następnie otwórz ją i przelej do dużego garnka (conajmniej 10l.).
  • Ugotuj ok 2litrów wody i zalej płyn z brewkita. W puszce zapewne na ściankach zgromadziło się sporo cieczy, użyj gorącej wody aby spłukać ją ze ścianek - nic nie powinno się zmarnować!
  • Dodaj cukier/glukozę/ekstrakt słodowy/polepszacz i dokładnie rozmieszaj. Ponieważ ciecz będzie lepka należy naprawdę długo i solidnie mieszać aż uzyskamy jednorodną strukturę.
  • Płyn przelej do fermentora uzupełniając ok 20 litrami wody. Znów dokładnie wymieszaj.
  • Drożdże wysyp do małej filiżanki przegotowanej wody - uwaga: o temperaturze pokojowej! Drożdże giną w wyższej temperaturze, dlatego NIGDY nie wsypuj ich do wrzątku bądź gorącej wody. Wymieszaj.
  • Sprawdź temperaturę w fermentorze. Jeśli przekracza 25 stopni - dolej chłodnej lub poczekaj aż ostygnie. Jeżeli jest poniżej 18 - dolej ciepłej wody lub podrzej pomieszczenie. Gdy temperatura mieści się w przedziale 18-25 stopni dosyp drożdże. Ponownie zamieszaj.
  • Zamknij fermentor - rurka fermentacyjna powinna zostać zalana wodą. W ciągu maksymalnie do 2 godzin powinna rozpocząć się burzliwa fermentacja charakteryzująca się produkcją dużej ilości dwutlenku węgla uciekającego przez rurkę fermentacyjną.
  • Fermentaqcja burzliwa powinna trwać od 2 do 5 dni. W tym czasie utrzymuj temperaturę w zakresie 20-24 stopni (a conajmniej 18-25). Jeśli drożdże pracują poprawnie - nie otwieraj fermentora. Jeśli jednak burzliwa fermentacja szybko ustaje, to może oznaczać: za niską  temperaturę albo zbyt małą ilość cukru. Otwarcie fermentora potraktuj jednak jako ostateczność.

Po kilku dniach, gdy fermentacja uspokaja się (banieczka gazu ucieka przez rurkę fermentacyjną raz na kilka minut, lub nie ucieka wcale), otwieramy fermentor. Na wierzchu może znajdować się korzuszek lub osad martwych drożdży - nie należy się przejmować. Płyn powinien mieć charakterystyczny chmielowo-drożdżowy zapach (kto choć raz był na wycieczce w browarze powinien kojarzyć ten zapach). W smaku powinien przypominać bardzo słabe piwo (chociaż konkretny gatunek piwa może się nieco różnić, np. ciemne piwo które kiedyś robiłem na tym etapie przypominało kawę zbożową). Gdyby miał intensywny niemiły zapach, smak albo kolor, może to oznaczać że został zakażony bakteriami. Należy wtedy niestety usunąć płyn i rozpocząć proces od nowa. Jeśli wszystko przebiegło poprawnie - należy rozpocząć rozlewanie do butelek:

  • Do każdej z butelek dosypujemy od 1.5 do 3g. cukru/glukozy/słodu/polepszacza. Na tym etapie spokojnie można już użyć glukozy bez dużego wpływu na jakość piwa. W zależności od ilości sypanego cukru piwo będzie słabsze (mniej) lub mocniejsze (więcej), nie należy jednak przesadzać ponieważ gromadzony w trakcje dalszej fermentacji gaz może rozsadzić butelkę doprowadzając do jej eksplozji. Warto pamiętać o tym, że im więcej dodamy cukru, tym dłużej piwo będzie "żyć" a więc po pierwszym otwarciu może wydać nam się słabe i słodkie, a w kolejnych tygodniach gdy kolejne partie cukru zostaną przefermentowane - napój zyska na mocy. Warto pamiętać, że w płynie znajduje się już ograniczona ilość drożdży, więc nasypanie dużej ilości cukru nie pozwoli nam i tak na przekroczenie pewnej granicznej ilości alkoholu - piwo będzie tylko słodsze.
  • Nalewamy piwo do butelek pamiętając aby zostawić ok 2-3cm. wolnego miejsca na gromadzący się gaz. W przeciwnym wypadku butelka może eksplodować! Podczas nalewania warto pamiętać aby nie dotykać krawędzią kranika szyjki butelki co zwiększy szanse na zabrudzenie piwa w butelce i pogorszenie jego walorów. Jeśli płyn w trakcie nalewania spieni się - odstawmy butelkę aż piana opadnie i uzupełnijmy ją poprawnie do tych 2-3 cm. wolnego miejsca.
  • W trakcie przelewania piwa do butelek starajmy się nie wzburzyć osadu z dna fermentora. Zawiera on martwe drożdże, które nie są szkodliwe, ale mogą negatywnie wypłynąć na smak piwa. Butelki napełniamy tak długo aż poziom cieczy opadnie poniżej kranika. To co zostanie może mieć już nienajlepszy smak (osad z dna, korzuszek z wierzchu), wylejmy to - nie należy być zbyt chciwym, a uzyskamy lepsze piwo.
  • Po przelaniu piwa do butelki - zamykamy ją i obracamy kilka razy aby rozmieszać cukier. Nie należy potrząsać butelką, bo może to doprowadzić do jej eksplozji.
  • Piwo w butelkach powinno leżakować ok 2 tygodni w temperaturze 17-24 stopni. Przekręcajmy co pewien czas butelki do góry dnem aby uniknąć zbierania się cukru na dnie.

Domowe, niepasteryzowane piwo zawiera naturalny osad i jest mętne. Jest to jak najbardziej prawidłowy objaw, a mętny osad nie świadczy o niczym złym - stanowią go głównie martwe już drożdże. Na dnie butelki może zbierać się nieco więcej osadu o gorzkim smaku, dlatego polecam nie dopijać go do ostatniej kropli lecz ostatnie 2-3 cm. pozostawiać "dla aniołków" :-)

Piwo niepasteryzowane można przechowywać w temperaturze pokojowej do 2-3 miesięcy. W kolejnych kilku miesiącach piwo nadal będzie nadawało się do spożycia, ale jego smak może być juz niezbyt dobry. Po upływie 6 miesięcy piwo na pewno nie nadaje się do spożycia i taką butelkę można przechowywać co najwyżej w celach kolekcjonerskich (uwaga - istnieje ryzyko eksplozji butelki). Po otwarciu butelki piwo należy spożyć w ciągu doby, lub kilku dni jeśli przechowujemy je w lodówce.

Smacznego!

admin

Komentarze:

Dodam tylko trzy słowa: piwko, piwko, piwko... A może cztery? Piwko, piwko, piwko, piwko... :-D
Dodane przez: smakosz, 2011-09-01 22:53:28

Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

© 2010-2012 eKuchcik.pl - ZigZag Soft Polityka Prywatności Regulamin